wtorek, 18 grudnia 2012

Wystawa

22grudnia. Rano tak mnie bolała głowa ze nie mogłam wytrzymać. Na dodatek się nie wyspałam ponieważ miałam znowu leki noce.
Powiem wam na czym one polegają : zasypiasz twardo , potem czujesz jak by jakaś dusz wchodziła w ciebie , próbujesz się wybudzić ale nie możesz, zmagasz się ze samym sobą, ale nie możesz pokonać samego siebie, dostaje tak jak by padaczki. Budzisz się tak po paru minutach.Polega to tak jak by na śnie na jawie
( http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/5737-sny-na-jawie ) Wracając do tematu ,wcielam parę tabletek przeciw bólowych i wypiłam cztery kawy. Odrazy poczułam się trochę lepiej. Wykąpałam się, ubrałam się w mroczne ciuchy jak to zawsze( czarna bluzka , rajstopy,krótkie spodenki,katana ze ćwiekami i naszywkami,naszyjnik z kłódka i kostka do gitary, rzemyki i pieszczochę na nadgarstek i oczywiście glany). Na godzinę 14.00 była wystawa w CSW. Poszłam tam okazało się ze jedna z wystawek prowadził Kuba. Oczywiście już inne wystawy mnie nie interesowały tylko ta.
Ku zdziwieniu było tam zdjęcie mojej pracy kiedy rysowałam ja na bulwarach z opisem i moim zdjęciem.
Zaraz mnie wykrył z tłumu, rozmawiał tylko ze mną.
Rozmawialiśmy bardzo długo o sztuce i o naszych innych zainteresowaniach.
Wymieniliśmy się numerami.
Gdy Kuba powiedział ze jego ulubionym zespołem jest Gunses'n Roses, moje serce zaczęło bić coraz mocniej. Zapytałam się czy idzie na koncert "Kat" , on odpowiedział ze tak, zaproponował mi żebyśmy poszli razem, ja bez chwili zastanowienia się zgodziłam.
Gdy wystawa się skończyła, poszliśmy z Kuba razem porysować ośnieżoną panoramę miasta, lecz zamiast rysować panoramę rysowaliśmy siebie nawzajem.
O 22,00 Musiałam iść do domu, co prawda Kuba tez już musiał iść ponieważ już się spóźnił już nie odprowadził mnie. Ale to nic , i tak to był SUPER DZIEŃ.!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz